Problemy par

Psychoterapia par

Relacje i związki potrafią być źródłem satysfakcji i spełnienia, lub też przeciwnie cierpienia oraz rozpaczy. Współczesny świat z jednej strony sprzyja związkom opartym bardziej na emocjonalnej więzi niż ekonomicznym kontrakcie, z drugiej jednak rzuca im wyzwanie polegające na niezwykle trudnym godzeniu życia osobistego, życia w związku oraz pracy. Żyjemy w czasach wielu oczekiwań względem jednostek oraz napięć wynikających z próby sprostania im wszystkim. Kultura indywidualizmu zachęca nas do szukania osobistego, indywidualnego spełnienia, realizacji pragnień. Jednocześnie jesteśmy spadkobiercami romantycznych wizji życia, w których prawdziwego szczęścia należy poszukiwać w komunii dusz, dobrym związku. W kulturze obecne są także pewne wzorce idealnej rodziny. To wszystko powoduje, że jako jednostki czujemy się często pod presją, zobowiązani do spełnienia we wszystkich tych obszarach: życiu osobistym, w związku oraz rodzinie. Towarzyszą temu dwa problemy. Po pierwsze rynek pracy w gospodarce kapitalistycznej sprawia, że trudno jest znaleźć czas i możliwość realizacji choćby w jednym z tych obszarów. Po drugie wiele z tych bardzo osobistych i szczerych pragnień zostaje opakowanych w produkt marketingowy. Rośnie więc napięcie pomiędzy najskrytszymi, osobistymi pragnieniami, które są wspierane przez kulturę, a ich ograniczeniem czy przekształceniem przez rynek.

Stąd zarówno jako kobiety, jak i mężczyźni poddawani jesteśmy trudnym do sprostania oczekiwaniom jako osoby, partnerzy czy rodzice. Związki stają się zaś pełne napięć, ich trwałość jest zagrożona. Jednocześnie jednak, jest pewna szansa, polegająca na tym, że nie musimy dzisiaj zarówno jako jednostki, jak i pary zamykać się w jednym, uznanym sposobie funkcjonowania, mamy możliwość przekształcania siebie czy swoich związków na niespotykaną wcześniej skalę. Będzie to oczywiście rodzić jeszcze jedno napięcie. W ciągu krótkiego czasu świat zmienia się bardzo szybko. Jeśli spojrzymy na świat naszego pokolenia, pokolenia naszych dzieci, rodziców i dziadków, zobaczymy, że każdy z nich jest dramatycznie inny. Stąd też nieuniknione będą nieporozumienia i konflikty.

Wprowadzam ten długi kontekst społeczno - kulturowy, ponieważ zbyt często jest on pomijany w psychoterapii. Powoduje to, że zarówno pary, jak i jednostki przeżywają swoje problemy jako prywatne, ulegając wrażeniu, że tylko one mierzą się z takimi wyzwaniami, albo, że tylko z nimi jest coś nie tak.

W czy może pomóc psychoterapia par?

Dobrą stroną współczesności i pewnym przywilejem, który mamy jest to, że możemy poddawać swoje życie refleksji, podejmować pracę nad sobą i swoim związkiem. Niektóre wyniesione przez nas wzorce możemy zmieniać. Spotkanie z drugim człowiekiem często jest niezwykłą okazją do bardzo głębokiej zmiany. Wynika to z tego, że jest to zawsze spotkanie z innym światem, dzięki czemu bardziej możemy zdać sobie sprawę z istnienia własnego świata. Ta konfrontacja może być trudna i zaskakująca, ponieważ druga osoba może podważać to co dotychczas uznawaliśmy za oczywiste. Może nam powiedzieć, jak bolesne jest to robimy, co my sami zawsze uznawaliśmy za cudowny sposób bycia. Dzięki temu sami zdajemy sobie sprawę nie tylko z tego co robimy, ale również własnych uczuć i doświadczeń.

Praca nad relacją uczy empatii, umiejętność wejścia w świat drugiego człowieka. Zawieszanie na moment własnego punktu widzenia może być ogromną ulgą, oraz przygodą. Wreszcie uczy, czegoś, co jest współcześnie, w kulturze bardzo marginalizowane, a co może być niezwykłym przeżyciem, a mianowicie dawania siebie.

W związkach zbyt często siebie niszczymy i ranimy, dewaluując się, obrażając, tracimy ciekawość siebie, tracąc z oczu świat drugiego człowieka. Drugi człowiek staje się wrogiem, ofiarą naszej frustracji i niezadowolenia. Obwiniamy go o nieudane życie, samych siebie o to, że źle wybraliśmy.

I czasami jedynym rozwiązaniem, które uratuje nas i tę drugą osobę jest rozstanie. Często, jednak, jeśli łączy nas uczucie, można spróbować uratować tę relację, tak aby te światy mogły się na nowo spotkać.

Psychoterapia par w moim rozumieniu, ma właśnie ponowne spotkanie się tych światów. Nie istnieje jeden, dobry sposób na rozwiązanie problemów par. Wynika to właśnie z niepowtarzalności każdej osoby i relacji, którą współtworzą. Każda relacja jest mikroświatem, który w wyjątkowy sposób obejmuje najbardziej wrażliwe i osobiste sfery życia: seksualność, najskrytsze pragnienia i marzenia oraz największe lęki. W pewien sposób bycie w relacji oznacza bycie wrażliwym, odsłoniętym. Psychoterapia polega więc na stworzeniu bezpiecznej przestrzeni, w którym ten mikroświat będzie mógł się rozwijać, zaś  osoby będą w stanie się lepiej zrozumieć i lepiej zobaczyć.